Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi. - Franz Kafka

Blog > Komentarze do wpisu
Gruba warstwa szkła

Siedemdziesiąta rocznica agresji nazistowskich Niemiec na tereny II RP to czas, w którym powinniśmy spróbować przez chwilę uważniej posłuchać tych, którzy swoje, czysto ludzkie i osobiste przeżycia z czasu II Wojny Światowej przedstawili za pomocą słowa. Białoszewski, Borowski, Baczyński. I Miłosz, postać niejednoznaczna, ale istotna. Pisząc "Zniewolony umysł" przedstawił obraz powojennego państwa - skaleczonego, znajdującego się w duszącym objęciu Silniejszego. Obraz deformacji umysłu człowieka, dokonywanej przez okoliczności - ideologię, wiatr historii, przemoc. Warto dać mu głos w dyskusji, zwłaszcza dziś.

***

Człowiek ma na ogół skłonność do uważania porządku, w którym żyje, za naturalny. Domy, które ogląda idąc do pracy, przedstawiają mu się bardziej jako skały wyłonione przez samą ziemię niż jako dzieło umysłów i rąk ludzkich. Czynności, jakie wykonuje w swojej firmie czy biurze, ocenia jako ważne i stanowiące o harmonijnym funkcjonowaniu świata.(...) Jednym słowem zachowuje się trochę jak Chaplin w Gorączce złota, który krzątając się po swojej chacie nie podejrzewa, że wisi ona na skraju przepaści.

Już jednak pierwsza wędrówka ulicą, której chodniki pokrywa gruba warstwa szkła z rozbitych przez bomby szyb, a po jezdni wiatr niesie papiery z biur wyewakuowanych w panice, podrywa jego zaufanie do rzekomej naturalności jego dotychczasowych przyzwyczajeń. Jak lecą te papiery z tak wielką ilością pieczątek, z napisem "poufne", "ściśle tajne"! Ileż sejfów, kluczy, ile mięsistych dyrektorskich podbródków, konferencyj, woźnych, cygar, panienek w napięciu stukających na maszynach! A tu wiatr goni te papiery ulicą, każdy może je podnieść, przeczytać, ale nikt nie ma na to ochoty, są pilniejsze sprawy, na przykład zdobycie kilograma chleba. Człowiek idzie dalej ulicą i zatrzymuje się przed domem przepołowionym przez bombę. Prywatność ludzkich mieszkań, ich rodzinne zapachy, ich ciepło pszczelego plastra, ich meble przechowujące pamięć miłości i nienawiści! A teraz wszystko na wierzchu, dom ukazuje swoją strukturę, nie jest to skała trwająca od wieków: tynk, wapno, cegła, szalowania, a na trzecim piętrze samotna i przydatna tylko dla aniołów biała wanna, z której deszcz wypłucze wspomnienie o tych, co się w niej kiedyś kąpali. (...)

Który świat jest "naturalny"? Czy ten sprzed wojny, czy wojenny? Oba są naturalne - sądzi człowiek, jeżeli oba dane mu było poznać. Nie ma instytucji, nie ma obyczaju i przyzwyczajenia, które by nie mogło ulec zmianie. Wszystko, czym żyją ludzie, jest darem formacji historycznej, w jakiej się znaleźli.

Czesław Miłosz, Zniewolony umysł, 1953 r.

wtorek, 01 września 2009, portretwkropli

Polecane wpisy

  • Introspekcja

    Bardzo ciekawe- rzekł Hans Castorp. Ma się rozumieć, że ciekawe!- odpowiedział radca dworu. - Pożyteczna lekcja poglądowa dla młodych ludzi. Anatomia świetlna,

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/09/04 18:51:22
Miłosz znowu mnie zaskoczył wnikliwością swojej obserwacji i celnym użyciem słowa. Każdego.